Londyn (Hereford Square) – odtwarzanie krajobrazu miejskiego

Kolejny przykład regeneracji krajobrazu miejskiego z zagranicy, wg części komentujących jednak – budzący spore kontrowersje. Trzy kamienice wybudowane w ”stylu włoskim” w ciągu historycznej zabudowy w roku 1846, zostały zniszczone w czasie bombardowania Londynu podczas II wojny światowej. Po wojnie w ich miejscu powstał nowy modernistyczny budynek. W 2016 roku został on wyburzony przez dewelopera by zrekonstruować zabudowę przedwojenną:

”Deweloperzy rzadko postrzegani są jako pozytywna siła w naszych miastach. Ja uważam natomiast, że jest to siła ideologicznie neutralna i jeśli umiejętnie się ją ukierunkuje może być dla miasta bardzo pożyteczna. Moje przekonanie rodzi się z faktu, że także wiele naszych ukochanych historycznych miast zostało zbudowanych na spekulacjach. Różnica wszakże polegała na dobrych przepisach, dobrym planowaniu przestrzennym i klasycznej edukacji zarówno wśród urzędników jak i architektów. Dzisiaj, kiedy wszystkiego tego brakuje, maksymalizacja zysków kończy się zazwyczaj brzydotą. Wcale jednak nie musi tak być, czego przykładem jest Hereford Square w Londynie. Deweloper zakupił brzydki powojenny budynek z roku 1958, zburzył go i zrekonstruował architekturę przedwojenną. Nie z powodu altruizmu, ale dla zysku. Skupmy się więc na odpowiednim planowaniu naszych miast i właściwej edukacji urzędników.”

Za rekonstrukcję odpowiadała firma AndArchitects, na co dzień praktykująca zupełnie inny rodzaj architektury…Projekt znalazła i nagłośniła Marjo Uotila z fińskiego oddziału społecznej organizacji Achitektoniczna Rewolucja a opis przygotował Michael Diamant z New Traditional Architecture. Tamże pozostałe zdjęcia inwestycji: Michael Diamant | Facebook

Jak zwykle w przypadku takich inwestycji istnieje jednak też spore grono krytyków i toczy się zażarta dyskusja. Wg obrońców wyburzonego budynku był on udanym i ciekawym przykładem powojennego modernizmu autorstwa uznanego brytyjskiego architekta modernisty Colina St John Wilsona, który wymagał jedynie remontu. Co więcej budynek był prawnie chroniony jako zabytek i dopiero decyzją urzędową ta ochrona została zniesiona. Krytycy inwestycji ponadto zadają pytanie o sens wyburzenia 50-letniego budynku uważanego za ”historycznie i kulturowo cennego” pod budowę nowego budynku będącego ”populistycznym” ”pastiszem”, ”mogącym powstać wszędzie”. W przeciwieństwie do ”oryginalnego” budynku rekonstrukcja ”fałszuje historię”, ”nigdy nie będzie przywróceniem stanu sprzed zniszczenia” i ”nigdy nie będzie oryginalna”.

Na krytykę odpowiada m.in. architekt klasycysta Tomasz Geras: ”Taka architektura się sprzedaje ponieważ odnosi się do dobrego smaku, pasuje do sąsiedztwa, ma silny związek z powszechnie przyjętym wzorcem kultury, posługuje się rozpoznawalną typologią i – przede wszystkim – wygląda jak budynek. Tradycja to sposób na oddzielenie śmieci od tego, co społeczeństwo chce zachować jako wartościowe. Nie mylmy tego z nostalgią”. 

Wspomniany fragment miasta „przed” i „po”.
Foto: Michael Diamant | Facebook

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *